Kategorie: Wszystkie | Dukan P | Dukan P+W
RSS
sobota, 02 lipca 2011

Obelga!

Ostra i cięta odpowiedź na gotowy, 'syczuański' sos w słoiku Wujka Bena w lodówce. Zostanie oczywiście skonsumowany, ale dziś nowość - ostry, wyrazisty kurczak w łamiącym się karmelowym sosie.

 

Miałam:

- 500g cyca z kurczaka pociętego w paseczki

- 2 łyżki sosu rybnego

- 1 łyżka curry

- 3 łyżki cukru

- sok z połówki cytryny

- łyżka startego imbiru

- jeden ząbek czosnku

- pół suszonej papryczki chilli 

- pół cebuli

- ciut oleju sezamowego 

- łyżka sezamu (no bo jak to kurczak z ryżem bez sezamu?) 

 

Zrobiłam: 

Marynatę - sos rybny z curry i  łyżką cukru, do tego kuraka i się marynował. Na patelni resztę cukru z odrobiną wody - skarmelizować. Bomba. Dolać wody i wlać wszystko do kuraka. Teraz wlewamy trochę oleju na patelnię - dodajemy odrobinę oleju sezamowego (do smaku, olej sezamowy nie służy do smażenia). Wrzucamy pokrojoną papryczkę chilli, cebulę, i zwracamy uwagę na niesamowite aromaty, które rozchodzą się po kuchnii. Teraz kurczak wędruje na patelnię, smażymy kurczaka z resztą przypraw - czosnkiem, imbirem, cytryną. Wykładamy wszystko na ryż. Posypujemy sezamem, i robimy głupie zdjęcia głupim telefonem, które mnie denerwują, bo nie mogę się pozbyć wrażenia książek kucharskich z lat 80. Prawda? Nie róbmy zdjęć bez światła dziennego. Dziękuję, smacznego.

 

 

 

Kochanie, zostawiłam dla Ciebie na jutro też :)

czwartek, 30 czerwca 2011

 

Uwaga! Wersja niedietetyczna - słodzik zastępujemy cukrem trzcinowym, a wszystko smażymy na oleju słonecznikowym z dodatkiem łyżki oleju sezamowego :) 

Przygotuj do marynaty:

- 6 łyżek sosu sojowego

- rozgnieciony ząbek czosnku

- 2 łyżki startego imbiru

- łyżka octu balsamicznego

- łyżeczka słodziku

 oraz: kilka rozbitych steków z polędwicy wołowej, chudziutkiej i łyżka skrobi kukurydzianej/ziemniaczanej do zagęszczenia sosu.

 

Moja wersja była bardzo białkowa, a więc jedynie z kawałeczkiem ogórka ;) Robimy marynatę, zalewamy mięsko i zostawiamy na noc najlepiej. Smażymy na teflonowej patelnii steki (ok.5 minut z każdej strony, zależy jak kto lubi), zdejmujemy z patelnii i zostawiamy na chwilę na desce do odpoczęcia mięsko. Wlewamy marynatę na patelnię, zagęszczamy 1/4 szklanki wody ze skrobią, solimy, pieprzymy, podgotowujemy - mamy sosik. Kroimy wołowinkę wzdłuż włókien, polewamy sosem - enjoy :)



Ten wpis jest moim podsumowaniem diety Dukana - bloga nie zawieszam, do diety zachęcać będę, ale stopniowo zapraszam do moich coraz mniej dietetycznych przepisów ;) 

piątek, 27 maja 2011

Dokładnie rok temu byliśmy na koncercie Ac/Dc w Warszawie... Dokładnie rok temu był mój pierwszy epizod związany z dietą Dukana... Do koncertu schudłam jakieś 8 kg, niestety potem pobyt w Warszawie wszystko zrujnował. Tak bywa, ach te warszawskie kebaby ;) Ale tak, 27 maja było najważniejszym dniem w moim życiu, będzie ważniejszy niż ślub! i narodziny wszystkich dzieci! i w ogóle... ale całe szczęście, że mój Luby o tym wie :) Maj zeszłego roku w ogóle był mocno przełomowy. Zmieniłam studia, schudłam, znalazłam bombową pracę, która mnie wiele nauczyła, i wiele mi dała. Przede wszystkim - dużo kuchnii japońskiej udało mi się poznać na własnej skórze.

 

I tak... odchudzałam się specjalnie na Ac/Dc. ;) 

 

Czekam na moje glony wakame! Tylko 9zł za 100g, mnóstwo witamin i mikroelementów, bardzo wydajne i smaczne glony, aaach już widzę moje miso i wakamesu i wasabi ojjj wszystko wszystko ^^

A już następne - fantastyczna wołowinka w marynacie! 

piątek, 13 maja 2011

Dziś sycące curry z kurczaka - wznoszę ręce ku niebiosom w podziękowaniu za aromat kokosowy bez cukru ;) - swoją drogą, polecam tę stronę z aromatami www.wypiekarnia.pl - o ileż można więcej zdziałać mając "aromat identyczny z naturalnym"...

 

Składniki do curry z kurczaka:

- pierś z kurczaka

- mieszanka warzyw, gotowa - azjatycka, (marchewka, kiełki soi, grzyby mun, por, papryka itp)

-pasta curry lub dowolna przyprawa nadająca ostrość - harissa, papryczki chilli

-100ml mleka zagęszczonego niesłodzonego odtłuszczonego (4%)

-aromat kokosowy - szczypta

- curry w proszku

- 1 łyżka skrobi kukurydzianej

-sól, pieprz, vegeta 

 

Podsmażamy kurczaka w odrobinie vegety pokrojonego w kostkę na patelni bez tłuszczu. Wrzucamy warzywa, podlewamy wodą i dusimy kilka minut. Dodajemy całą resztę przypraw, curry i chilli wedle uznania - pamiętajmy, że potrawa musi być ostra, aby ładnie się skomponowały smaki z kokosem. Rozrabiamy skrobię w kilku łyżkach wody, zalewamy, wlewamy również mleczko. Gotujemy jeszcze chwilę na małym ogniu, żeby się nie ścięło mleko, a skrobia zgęstniała. 

Podajemy i cieszymy się bogactwem smaków :)

 

 

środa, 11 maja 2011

Zupa krewetkowa z trawą cytrynową i imbirem to chyba moja pierwsza zupa, którą nauczyłam się robić ;) Jest niesamowicie prosta, rozgrzewająca, sycąca i mocno orientalna... Co ciekawe, nie znalazłam w niej nic, co mogłoby ją zdradzić, że jest tak dietetyczna i dukanowa :) 

 

Składniki:

- 100 ml mleka zagęszczonego odtłuszczonego (4% tłuszczu) Gostyń

- 5 pieczarek

- pół cebuli

- sok i skórka z połowy cytryny/limonki

- garść krewetek, sparzonych, obranych, bez żyłki

- kostka rosołowa warzywna

- 2-cm kawałek imbiru

- szczypta chilli/ kawałek papryczki

- szczypta na końcu noża - aromat kokosowy 

- sól, pieprz, opcjonalnie - trawa cytrynowa lub liście kafiru

 

Wrzucamy grubo pokrojoną cebulę i pieczarki do garnka, zalewany odrobiną wody, mocno dusimy przez kilka minut. Dolewamy więcej wody (porcja jest na 2 osoby), wrzucamy kostkę rosołową, krewetki, starty imbir, wszystkie pozostałe przyprawy. Pogotujemy kilka minut, na koniec wlewamy śmietankę i dodajemy aromat. Podajemy cieplutkie :) Im więcej cebuli i pieczarek tym zupa gęstsza, ponieważ musimy zrezygnować z ryżu lub makaronu ryżowego, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby nakarmić tym również niedukanowców :)

 

Enjoy! 

 

 

 

 

 



wtorek, 10 maja 2011

Dziś trochę klasyki - nigiri z wędzonym łososiem i szynką, z odrobiną kawioru i szczyptą sezamu, owinięte płatkami nori... Na gotowanym jajku :) Z odrobiną zwykłego chrzanu oraz wasabi :) Myślę, że więcej wyjaśniać nie trzeba :) 

 



 

niedziela, 08 maja 2011

Nie smakują mi lody na jajkach. To wiem. Z ogromną ilością słodzika, albo innych paskudztw... Przebolewałam ewentualne próbne lody robione na jogurcie. Zamrożone na kość. A tu nagle genialny pomysł znalazłam u BornIntoChaos - łyżeczka odtłuszczonego mleka w proszku...

A więc! Dziś słodkość łącząca się z ostrością - lody wiśniowe i imbirowe

 

Lista składników jest bardzo krótka:

- serek homogenizowany 3% PILOS - po 3 łyżki na porcję lodów

-zaprawa do soków wiśniowa, bez cukru

-świeży, starty na tarce kawałek imbiru

- pół łyżeczki lub 2 tabletki słodzika

- po łyżeczke odtłuszczonego mleka w proszku (Mlekovita, 4,7% węglowodanów) 

 

Najpierw imbirowe. Nie ma nic piękniej pachnącego niż świeży, soczysty kawałek imbiru :) Można kupić w wielu warzywniakach już, nie jest drogi - kawałek ok. 5 cm kosztował mnie ze 2 zł. Najpierw lekko tępym nożem obieramy zdrewniałą część korzenia, trzemy na tarce o małym oczkach ilość około łyżeczki. Zasypujemy słodzikiem i mieszamy z łyżeczką mleka w proszku i serkiem. Wstawiamy do zamrażarki, i jak radzi BornIntoChaos, po godzinie mieszamy, a po 3-4 lody są gotowe. 

Wiśniowe prostsze - łaczymy zaprawę, mleko w proszku, serek i mieszamy :)  

Fantastycznie się formują, nie zamarzają na kość, a lody imbirowe polecam podać szczególnie osobom niedukającym, niech też mają tę radość, którą dostać ciężko nawet w restauracjach japońskich :)

 

Następne lody - czekolada z chilli oraz kokosowe... - i dopiero wtedy dodam zdjęcia, bo dzisiejsze tak późno wyglądają tak smutno.... ;)

Dziś na kolację zagościł Zacny Pan Łosoś. Ale ileż można go katować nieśmiertelną przyprawą do ryb z sokiem z cytryny w folii... Zapraszam na yakitori w marynacie 5 smaków!

 

Potrzebne:

- ładny kawałek filetu z łososia (bądź innej rybki, choć nie próbowałam)  

- 5 łyżek sosu sojowego bez cukru (polecam Tao Tao)

- przyprawa w proszku 5 smaków - bodajże Knorr

- szczypta! słodziku

- kilka kropel soku z cytryny

- szczypta! uprażonego sezamu jako przyprawy do posypania 

- opcjonalnie - 20 ml sake lub mirin, choć z trudem odradzam ;) 

 

Mieszamy sos sojowy z przyprawą 5 smaków. Aby podkreślić słodycz marynaty, dajemy słodzik, aby dodać lekko kwasoty, sok z cytryny. Zalewamy tym łososia, świeżego lub zamrożonego. 10 minut marynowania w zupełności starczy. Można zostawić do rozmrożenia, lub po prostu potrzymać w piekarniku jakieś 7 minut dłużej. 

Rybkę pakujemy w folię aluminiową, nie zapominając polać go pozostałą marynatą, wkładamy do piekarnika na 20 minut na 180 stopni. Ważne! Aby łosoś pozostał soczysty w środku, nie możemy go za długo podgrzewać. Zazwyczaj daję rybkę na wyższy ruszt, ale obracam po 10 minutach. Po wyjęciu i wypakowaniu z folii posypujemy odrobiną sezamu i podajemy z cząstką cytryny do polania. 

Soczysty, aromatyczny, nieporównywalny :)

 

yakitori sake 

Polecam :D 

sobota, 07 maja 2011

Kocham kuchnię japońską. Chciałam tu walnąć fajną i wypaśną notkę, trochę o sobie, trochę o mistyczności kuchni japońskiej... Przeczytałam to, co napisałam i usunęłam. Kilka zdań wystarczy.

Cześć, jestem Wisienkanatorcie i jestem na diecie Dukana. Kocham kuchnię japońską. I wiecie co? I nie mam zamiaru rezygnować z niczego, co lubię!